Liczba odwiedzających blog

czwartek, 22 listopada 2012

Mało bałwaniasty bałwan?!


 Postanowiłam zrobić kolejnego małego bałwanika i jego starszego kolegę bałwana. Bałwanik wyszedł, czemu nie?



Ale ten mój duży bałwan najadł się za dużo śniegu i niestety został przerobiony na...





ni to pies ni to wydra hi hi hi...

poniedziałek, 19 listopada 2012

Samo życie

Witam wszystkich odwiedzających "moje skromne progi". Dziękuje za wszystkie komentarze!
 Ostatnio dołączyłam się do dwóch akcji, których celem jest pomoc dzieciaczkom w powrocie do zdrowia. Sama jestem mamom dwóch kochanych urwisów. Przypomniało mi się jak sama niedawno chodziłam z drugim synkiem w ciąży. Dziś z perspektywy czasu oceniam ten czas jako niesamowity, mimo wszystko owiany tajemnicą i WIELKIM STRESEM. Tak, tak stresem. Być może jestem osobą przewrażliwioną, ale mimo wielu badaniom jakim jest poddawana kobieta w ciąży zawsze jest jakieś ziarenko niepokoju. Zadajemy sobie pytania czy na pewno będzie zdrowe? Mnie dodatkowo wkurzały pytania: a co pani by chciała? no przydałaby się dziewczynka, przecież syna już jednego pani ma prawda? Że już nie wspomnę o tych wszystkich upiornych historiach opowiadanych przez "życzliwych". Ja nie wiem czy takim osobom to sprawiało przyjemność, że snuły takie opowieści, po których mi osobiście głowa puchła, a ziarenko strachu kiełkowało jak oszalałe? Gdy już urodziłam dla mnie najważniejszy był fakt, że JEST ZDROWE. Gdzieś tak po około dwóch tygodniach - pamiętam ten dzień jak dziś i chyba nie zapomnę do końca życia - stałam w oknie i ryczałam jak  bóbr. Wiem, ktoś może powiedzieć depresja poporodowa, histeryczka itp. Ale ja czułam jak cały strach ze mnie spływa i czułam się o wielki ciężar lżejsza. Mam nadzieję, że dzięki pomocy ludzi o wielkim sercu rodzice maluchów będą mogli odczuć to samo co ja kiedyś. Bardzo im tego życzę i mocno trzymam kciuki za dzieciątka.

niedziela, 18 listopada 2012

To nie wirus?!

Dziś spędziłam czas wolny (choć nieco skąpy) na myszkowaniu po internecie. Oprócz tego... no właśnie chciałam Was przeprosić jeżeli w trakcie odwiedzin nagle zaczęło coś znikać, zmniejszać się lub powiększać, czy też zaczęły dziać się inne cuda. Spokojnie to nie żaden wirus komputerowy, to tylko ja niezbyt rozgarnięty technicznie właściciel bloga coś tam gmerał.



                                                   
                                                   SORRY jak to powiada mój syn.

sobota, 17 listopada 2012

Obietnica

Będąc kobietą mam odwieczny problem w co się ubrać. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o tzw."wielkie wyjścia". Suma sumarum - dramat- bo nie mam co na siebie włożyć. Patrząc na stertę moich ubrań to faktycznie bieda, że aż strach. Ostatnio obiecałam sobie ,że zgodnie z zasłyszaną radą (jeżeli nie chodziłaś w jakiejś rzeczy co najmniej rok, na pewno już jej nie założysz) zrobię generalne porządki. No cóż, chyba mam słaby charakter. A może zła metoda?  Niestety wiele nie odpadło. Za to odnalazłam torebkę, którą zrobiła jakiś czas temu. Zbliżają się Andrzejki i Sylwester więc zapewne się przyda. Być może następnym razem mi się uda dotrzymać słowa.
A kuku!

Pokaż kotku co masz w środku.

 

piątek, 16 listopada 2012

Moje buziaki słodziaki, siostrzaki!





Moja siostra jest jedną z tych osób, które mi dopingują w moich artystycznych poczynaniach. Dlatego też, postanowiłam że zrobię dla niej stroik świąteczny. Miał to być prosty świecznik adwentowy z ozdóbkami. Gwiazdka? Jest! Kawałek choinki? Jest! Jakiś susz i kokarda? Też! A a a  i świeczki? O tego brak?! Ale nic to, przecież podgrzewacze to też super sprawa! Czegoś mi brakowało. No i ubzdurałam sobie aniołka. Po 22 raczej ciężko coś zdobyć zwłaszcza na wsi. Stroik MUSI być dziś skończony i aniołek też MUSI  być. Masa solna, trochę nerwów i aniołek gotowy. No jeśli chodzi o ścisłość pół stworzenia Bożego. Delikatne suszenie i stroik według moich wyobrażeń gotowy. Patrzę na tego aniołka i bardzo mi kogoś przypomina. No tak wypisz wymaluj moi synowie, a dokładnie: włosy starszego, buzia papuśna młodszego i starszego  10 lat wstecz (mimo dużej różnicy wieku fizycznie są bardzo podobni, zwłaszcza gdy patrzę na zdjęcia obu w tym samym wieku). Moje dwa Anioły. Jak to dobrze, że Was mam!!! A Tobie  Ada wielkie dzięki za wszystko!!!


środa, 14 listopada 2012

CANDY

Jakiś czas temu natrafiłam na blog z cudeńkami. Ania wraz wspólnie z Beatką oraz  Paulinką zorganizowały zabawę. Celem jej jest wspólnie promowanie polskiego rękodzieła.
Nagrody, które czekają na zwycięzcę:


Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej kliknij na jeden z poniższych linków:
 http://annakrucko.blogspot.com/
 http://paulaaart.blogspot.com/
 http://beatabeti.blogspot.com/